poniedziałek, 31 stycznia 2011

71.

Ogarnęła Cię dzisiaj dzika wściekłość. Znowu przegrałaś. Znowu ktoś był górą. Znowu miał władzę nad Tobą. Przynajmniej tak to czujesz - przez gruby filtr wspomnień.
Miota Tobą złość i chęć odwetu, bardzo pierwotna i niecywilizowana. Trudno mi Ciebie powstrzymać choć trochę. Rzuciły się na Ciebie wspomnienia - te, które uznajesz tylko częściowo, bo przecież nie mogło być tak źle.
Całe upokorzenie przepraszania i proszenia o jedno słowo. Pogarda dla siebie, że się poddajesz. Domyślanie się, zgadywanie. Poczucie zależności zbliżonej do niewoli. Samotność i smutek, które trzeba ukryć, żeby nie usłyszeć, że są wyrazem Twojej złej woli i samolubstwa. Kontrola. Ukrywanie myśli i niepewność, czy się udało. Wrażenie, że jesteś przezroczysta, prześwietlona, zinterpretowana i oceniona - niedostatecznie. Komentarze. Dużo zniecierpliwienia i krytyki. Bardzo dużo. Lęk. Żałosny, słaby bunt. Ucieczka.
To wszystko kotłuje się w Tobie z niewiarygodną siłą. Masz ochotę uderzyć. Zniszczyć. Siebie też, bo lepiej nie być, niż mieć taką złość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz