piątek, 14 stycznia 2011

56.

Dopóki jestem z Tobą sama, radzimy sobie nieźle. Kiedy pojawiają się inne osoby, sprawy, nie potrafię dać Ci czasu, zaopiekować się Tobą - wszystko i wszyscy wydają mi się ważniejsi. Nie dziwię się, że się wściekasz, że robisz mi na złość. Czujesz się nieważna, odepchnięta, gorsza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz