niedziela, 2 stycznia 2011
42.
Masz tyle energii w sobie, jesteś nie do opanowania, męcząca dzisiaj. Drażnisz mnie okropnie, męczysz. Chcesz biegać, skakać, trącać wszystko, ciągnąć, kręcić się, krzyczeć, powtarzać w nieskończoność. Masz dużo więcej energii i potrzeby ruchu niż moje fizyczne możliwości. Nawet konkretny wysiłek Cię nie męczy na długo. Pomaga na chwilę - robisz się bardziej znośna, trochę dajesz odpocząć, a potem od nowa. Nie wytrzymuję, wszystko zaczyna mnie drażnić, spada, rozlewa się, mam ochotę rzucić czymś o ziemię, robię się okropnie niecierpliwa. Czemu ta Twoja energia służy, czego Ty chcesz?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz