niedziela, 9 stycznia 2011

49.

Nie potrafię zaspokoić Twojego głodu. Nie mam dla Ciebie odpowiedniego pokarmu. Marudzisz. W końcu pozwalam Ci jeść słodycze - trochę i jeszcze trochę, aż przekracza to rozsądną ilość. Uspokajasz się na chwilę, ale ja jestem zła, zmartwiona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz