niedziela, 12 grudnia 2010

28.

Smutek płynie nieustannie. Płynie i wcale go nie ubywa. Gdzieś tam jest jakieś wydajne źródło. Głęboko.
Czasem pozwalam Ci być - tej smutnej dziewczynce. Bezsilnej, zbyt słabej, żeby pragnąć czegokolwiek. Jeżeli Cię nie nakarmić, umrzesz z głodu. Nie walczysz. Nie chcesz przetrwać. Chcesz zniknąć - jak kolor płowiejący na słońcu, niepostrzeżenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz