Próbujesz mówić. Niby nic trudnego, a nie wiesz jak. Umiesz konstruować zdania, czasem udaje Ci się je napełnić treścią. Nie potrafisz znaleźć przestrzeni, w której mogłyby zabrzmieć. Dudnią głucho w pustce. Osaczają Cię - wszystkie słowa, które trafiły nigdzie, odbiły się niewysłuchane od jakiejś ściany. Tysiące słów. Tysiące niepotrzebnych kawałków Ciebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz