Twój smutek jest taki, że powietrze od niego jakby gęstnieje. Trzeba podwójnej siły, żeby wprawić ciało w ruch, potrójnej energii, żeby pomyśleć, poczwórnej, żeby zapamiętać i zaplanować.
Smutek płynie. Przynajmniej nie jest stojącą kałużą - zalewa Cię, zatapia, zakrywa, ale płynie. Unosi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz