Jesteś bardzo smutna. Unikasz spojrzeń, pozdrowień, pytań. Nie masz siły ale i chęci, żeby dziękować za troskę, odpowiadać, że właściwie to w porządku.
Czujesz się winna - przecież Twoja smutna twarz sprawi przykrość tym wszystkim miłym ludziom, którzy chcieliby, żeby wszystko u Ciebie było dobrze. Czujesz wtedy ich bezradność. Wolisz uciec.
Nie umiesz, nie chcesz, boisz się tłumaczyć, że tak naprawdę to ten smutek jest w Tobie i zawsze był, że wydarzenia go tylko wyostrzają...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz