poniedziałek, 12 marca 2012

158.

Smutek, smutek, smutek.
Pochmurny dzień, ciemny. Deszcz stukający o parapet. Podniesione głosy za ścianą. Sztuczne światło.
Przytulam Cię, może poczujesz się na tyle bezpiecznie, że łzy popłyną. Drżysz. Kołyszę Cię. To Ty musisz być przekonana, że nie zatoniesz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz