niedziela, 11 marca 2012

157.

Kocham Cię.
Dzisiaj to boli. Wściekłość. Lęk. Wściekłość.
Miotasz się zalewana na zmianę smutkiem i złością, wrzeszczysz, jesteś przerażona. Walczę - nie z Tobą, walczę z oceanem, z tsunami, z nieprzejednaną masą skłębionych uczuć w Tobie.
Moje ramiona są zbyt wątłe, za szybko się męczę. Zostajesz sama wobec żywiołu.
Żal mi Ciebie, tak strasznie.
Mogę dać Ci tylko wąski skraweczek suchego gruntu pod nogami. Na chwilę się na nim opierasz i znowu toniesz.
Próbuję Cię ratować, nieporadnie, rozpaczliwie, wpadam w tę samą wodę.
Mam dość.
Kocham Cię!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz