piątek, 22 czerwca 2012

189.

Patrzę z boku.
Kobieta tuli dziecko, kołysze.
Małe, skurczone, spokojne mimo płaczu. Bezpieczne.
Ona się uśmiecha, przyjmuje ten płacz, wchłania. Jest bezpiecznym domem w morzu niezrozumiałego świata. Delikatnie głaszcze wilgotne włoski dziecka, całuje.
Śpij spokojnie, kochanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz