Chowasz się i udajesz, że Cię nie ma.
Z ukrycia łatwiej możesz rządzić. Czasem długo trwa, zanim się zorientuję, zanim zrozumiem, co się dzieje. Jeszcze dłużej, zanim Cię jakoś znajdę i okiełznam.
Coraz częściej mi się nie udaje. Przegrywam. Wściekasz się. Jesteś rozczarowana.
Wolałabyś, żebym umiała Cię ograniczyć, ochronić, opanować. Potrzebujesz tego. Bezpiecznych granic. Mocnego domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz