czwartek, 23 sierpnia 2012

208.

Było dobrze. Cały dzień - dość dobrze, dobrze, bardzo dobrze. Ogólnie dobrze.
Wieczorem też.
Aż do chwili, kiedy zrobiło się źle.
Tak źle, że ten dobry dzień wydaje się nierzeczywisty.
Głupio źle. Wszechogarniająco. Niby nie.
Nie mam siły...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz