Smutek krąży wokół Ciebie, ogarnia, potem odchodzi, wraca, na krótko i na dłużej, trochę i bardzo. Chwilami w nim toniesz, chwilami pływasz.
To Twój smutek.
Wolno Ci być smutną. Nieważne, że to przykre dla stojących obok. Dla wrażliwych przechodniów.
Nikt, nikt nie ma prawa powiedzieć Ci "nie wolno". Nie ma żadnego "uśmiechnij się" ani "przecież wszystko dobrze", a zwłaszcza nie ma "co Ty możesz mieć za powód" albo "powód to będziesz mieć, kiedy...". Nie ma obwiniania i manipulowania, dobrych rad i kazań.
Nie ma. Nikomu nie pozwolę, żeby tak Cię potraktował.
Ten smutek jest Twój, tak jak Twoja radość jest Twoja.
Będę, przytulę, zaśpiewam. Poczekam.
Smutek jest jak może, fala za falą, pora przypływu i pora odpływu.
Smutek daje wytchnienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz