dałaś mi popalić dzisiaj. Nie poradziłam sobie z Tobą. Dałam się podejść. Dałam Ci rządzić. Właśnie tak - dałam, pozwoliłam.
Nie umiem Ci dać tego, czego naprawdę potrzebujesz, więc nie chcę Ci niczego zabronić, nie chcę Ci niczego odmówić. Chcę się nasycić Twoim chwilowym szczęściem. Poczuć, że jestem dobra dla Ciebie, że Cię nie zawiodłam.
Wybieram łatwiejszą drogę. Rozczarowujacą. Szkodliwą. Drogę w dół.
Wybieram jakby nieświadomie, mimo woli, niezauważalnie.
Ja też potrzebuję pomocy.
Kogoś naprawdę dorosłego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz