Przytulam Cię - słaba od tęsknoty, bezwładną małą kukiełkę. Jesteś obojętna, masz suche oczy, jakby niewidzące, utknęłaś gdzieś w półmroku. Mogę tylko Cię pogłaskać, pocałować, może cichutko zawołać. Obudzisz się kiedy uwierzysz, że nie jesteś sama. Na razie śpij, chociaż ten sen jest ciężki i mroczny. Spróbuję Cię obronić - przed wściekłością, przed rozpaczą, przed zniszczeniem. Spróbuję być cierpliwa. Czekać. Blisko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz