sobota, 10 września 2011

111.

Tęsknota jest w tobie jak ocean, jak powietrze. Rozlewa się i zatapia wszystkie inne myśli, wszystkie inne uczucia. Wypełnia Cię i faluje w Tobie. Nie rozumiesz, nie wiesz, kto Cię dotyka - raz delikatnie, jak ciepłe powietrze kiedy indziej gwałtownie, targa jak huraganowy wiatr przed burzą. Boisz się.
W końcu tęsknota odchodzi, odpływa. Zostajesz jak rozbitek, poturbowany i mokry na kamienistym brzegu, niegościnnym, pustym, bez jedzenia, bez słodkiej wody. Boisz się jeszcze bardziej.
Przychodzi półmrok smutku, niepostrzeżenie i nieubłaganie zamienia się w noc, bez gwiazd i bez księżyca. Boisz się najbardziej.
Smutek w Tobie jest chłodny, usypia jak śmierć. Już się nie boisz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz