piątek, 21 września 2012

212.

Tęsknota jest prawdziwa. Nierelatywna. To nic, że minie. To nic, że da się wytłumaczyć, że przecież rozumiesz, że...
Nie! Teraz, tutaj, w tej chwili tęsknota jest ogromna. Ściska gardło, tamuje oddech, wyciska łzy, kurczy żołądek, przechodzi dreszczem przez całe ciało.
Kiedyś - może za chwilę, ale jednak kiedyś - znajdzie ukojenie. Na razie jest tęsknota. Brak. Wyrwa w istnieniu.
Prawdziwe, wielkie cierpienie.
Kochanie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz