Potrzebujesz się przytulić. Bardzo. Tak bardzo, że czujesz się głodna i zmarznięta.
Staram się rozróżnić, czego naprawdę potrzebujesz. Nie zlekceważyć. Nie zbyć cukierkiem.
Przez chwilę robi się bardzo trudno. Trochę płaczesz, marudzisz jak chore dziecko, potem nagle wstajesz i biegniesz, nie przeszkadza Ci, że się potykasz.
Ja jestem bardzo, bardzo zmęczona.
Warto.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz