wtorek, 8 marca 2011

87.

Krzyczysz. Drapiesz. Nie mogę sobie dać z Tobą rady.
Ty nie możesz dać sobie rady. Nie rozumiesz, co się dzieje. Tylko czujesz, że jest Ci źle, że coś Cię boli. Nie umiesz powiedzieć, nie umiesz pokazać. Nie możesz od tego uciec.
Szarpię się - między Tobą a pracą. Między Tobą, pracą i odpowiedzialnością.
Wolałabym, żebyś znikła razem z Twoim bólem. Zostałaby mi i tak praca i decyzje, rzeczy, które muszę a się boję.
Oprócz swojego lęku mam jeszcze Twój.
Może ta chwila coś pomoże...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz