Małe dziewczynki zostawione same sobie potrafią udawać, rozmawiać z wymyślonymi ludźmi albo ze wspomnieniami. To na długo nie wystarcza. Okazuje się ładne ale mało odżywcze, czasem nawet trujące. Nie wiesz, jak z tego opuszczenia wybrnąć. Próbujesz, starasz się i jedynym wyjściem wydaje się pogodzenie się z sytuacją, z pustym domem, z ciszą, z niewypowiedzianymi słowami, z ciałem tęskniącym za ciepłem i bliskością. Potrafisz na chwilę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz