Z zewnątrz jesteś jak szmaciana lalka, cała bezwładna, bez życia. Zamykasz oczy. Nie widzisz. Nie słyszysz. W środku masz splątane skrawki, poszarpane i zmięte.
Pragniesz tylko jednego - móc tak bezsilnie zwisnąć komuś na ramieniu. Nie musieć. Nie reagować tylko czuć.
Możliwe, że to pragnienie stało się już tylko cieniem, tylko dźwiękiem słów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz