wtorek, 3 lipca 2012

200.

To wraca jak refren. Robisz się cicha, zapatrzona gdzieś do środka. Nieruchoma.
Przytulam Cię mocno ale ostrożnie. Już wiem, to tęsknota tak boli.
Nienasycona, nieutulona. Musi minąć.
Czekam.
Wracasz słaba i zmęczona.
Przez chwilę patrzysz jak byś rozumiała nawet to, czego zrozumieć się nie da.
Potem szukasz kubeczka w ulubiony wzorek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz